Bardzo ciekawym jest z jakich systemów operacyjnych komputera i jakimi przeglądarkami oraz na jakie słowa kluczowe jest ta blogostrona oglądana przez internautów. 

Najwięcej osób ogląda ten blog używając systemu Windows (54 %), na drugim miejscu jest Linux (42 %), a na trzecim Mac OS (5 %)… Większość użytkowników Linuksa uniemożliwia dokładną identyfikację dystrybucji systemu, to znaczy, że dbają bardziej o swoją prywatność w sieci. System operacyjny nie może zostać zidentyfikowany w 0,22 %, co oznacza zupełną ochronę zastosowaną przez nielicznych szperaczy w sieci. Ciekawym jest, że 15 % użytkowników Linuksa z ogółu (42 %) pracuje na systemie x64-bitowym! Razem z Windows, ponad 30 % osób używa systemu 64-bit. Z użytkowników Windows, z ogółem 54 %, aż 30 % to użytkownicy Windows XP… 

Jeśli chodzi o przeglądarki internetowe używane przez osoby, które zajrzały na tę stronkę, większość używa Mozilla Firefox (52 %). Następną wyszukiwarką jest Chrome – 22 %, na trzecim miejscu Internet Explorer – 11 %, na czwartym miejscu Opera – 10 %, na piątym Safari – 4 %. Zdarzają się także użytkownicy Rekonq czy Arora oraz SeaMonkey. 

Ciekawe są też słowa kluczowe poszukiwane przez internautów, zwykle połączone ze nazwą mandriva lub Mandriva 2011. Do najczęściej używanych jest instalacja, compiz, powerpack, server, opinie, pobieranie, szczegółowa instalacja, enterprise server, do firmy, na płytce, mds, lonus, konfiguracja. Od razu wiadomo czego poszukują czytelnicy zaglądający na taką stronkę. Jest to zaiste wyzwanie i jakoś trzeba temu sprostać. 

Polonia jest prawie wszędzie na świecie, o czym przekonują flagi wejść z rozmaitych krajów, nie tylko z Wielkiej Brytanii czy USA, ale także z Niemiec, Holandii, Ukrainy, Rosji, Hong Kongu, Brazylii, Unii Europejskiej, Czech, Japonii, Szwecji, Norwegii, Francji, Hiszpanii, Cypru, Kanady, Włoch czy Irlandii. To kraje z których jest najwięcej wejść. Świat jest mały, a Polska Linuksowa widać duża i rośnie, a raczej rozjeżdża się po świecie. Oczywiście, Polska jest na pierwszym miejscu listy, a ci, co nie pozwalają na identyfikację systemu operacyjnego, nie pozwalają też identyfikować kraju, czyli solidna anonimowość w sieci. 

Zrozumiałe, że ktoś mieszkający w Japonii czy Hong Kongu może nie mieć ani tamtejszych, ani polskich znajomych u których poradzi się w zakresie problemów z instalacją czy konfiguracją tak Mandrivy jak i jakiegoś innego Linuksa. Nie jest to łatwe nawet w samej Polsce, a jedyna nadzieja w tym, co wygrzebie się w sieci, znajdzie na stronach, blogach czy forach. Globalna społeczność wspierająca lokalizację, pomagająca w zrozumiałym języku w rozmaitych pojawiających się problemach – jawi się jako niesamowicie ważna i potrzebna. To może i niby truizm, ale dopiero oglądając ogólne statystyki witryny od środka widać to wyraziście.